Każdego Dnia Bohater Chce Mnie Schwytać Rozdział 2 - Macocha taka jak ja
- Sssssss- pyton został zszokowany przez gniewne oczy Chu Yu. Z machnięciem ogona, uciekł i zniknął z pola widzenia Chu Yu.
Chu Yu był przerażony ze strachu i pośpiesznie zapukał do drzwi Systemu pytając:
- Jeśli protagonista umrze wcześniej, co się stanie?
[007 System ma przyjemność Ci służyć ~ jeśli bohater spadnie z nieba zanim stanie się Najwyższym ~ gospodarz zostanie ukarany ~ od razu doświadczy zakończenia jak mięso armatnie ~.]
K***a! To znaczy, że będzie martwy! Co gorsza, będzie martwy i nigdy się nie odrodzi!!! Zakończenie zapieczętuje jego duszę tak, że nigdy nie będzie mógł się reinkarnować.
Chu Yu zawołał z przerażeniem. Pyton znów pojawił się w zasięgu wzroku, a on skoczył, by przechwycić jego drogę.
- Wypluj bohatera!
Pyton został zmuszony do stanięcia z nim twarzą w twarz.
Chu Yu wspiął się na górę, objął pytona i uderzył go w głowę.
- Wypluj go!
Ah, ah, bohater nie został strawiony?! Nie, system nie dał jeszcze powiadomienia! Ale on jest już prawie przetrawiony!
Pyton był w bólu, to spowodowało ogromne ciało węża do wicia się i pobliskie kwiaty i drzewa zostały zdeptane. Chu Yu był niewzruszony jak góra i nadal go bił, próbując zmusić go do otwarcia paszczy.
Nagle kątem oka zobaczył błysk bieli.
Chu Yu zatrzymał się i spojrzał na bok wielkiego drzewa. Ktoś na niego zerkał. Widząc, że Chu Yu został zaalarmowany o jego obecności, ta osoba odwróciła się i pobiegła.
*******
Protagonisto, zaczekaj.
Chociaż odziedziczył wspomnienia i techniki oryginalnego Chu Yu (术法 - zaklęcia/techniki Qi), Chu Yu nie jest biegły w zaawansowanych, skomplikowanych technikach. Niemniej jednak, jest biegły w niektórych pomniejszych technikach.
Patrząc w dół na niewinnego pytona, który teraz tak bardzo cierpiał, że ledwo chciał żyć, Chu Yu pospiesznie zeskoczył na dół.
Pyton ucieszył się z tego wybawienia, wślizgnął się do dżungli i szybko zniknął z pola widzenia.
Gdy Chu Yu szedł w kierunku błysku bieli szybko zobaczył szczupłą postać, której ubranie było podarte. Patrząc na niego, Chu Yu był rozczarowany.
Ten mały facet jest głównym bohaterem.
...Zapomniałem, że w tym czasie główny bohater ma zaledwie trzynaście lat. Jest tylko nastoletnim chłopcem, a dopiero w przyszłości będzie miał równy sobie, olśniewający wygląd.
Ale mimo wszystko... taki jadeitowy, miękki, uroczy nastolatek, jak oryginalne mięso armatnie mogło się nad nim znęcać?
Chu Yu spojrzał delikatnie na złote uda, które planował przytulić w przyszłości i uśmiechnął się.
- Xie Xi?
Widząc Chu Yu, zwłaszcza uśmiechniętego Chu Yu, ciało Xie Xi napięło się. Jego wodniste oczy były pełne czujności i nienawiści, nie było w nich nawet odrobiny strachu.
To było wystarczająco straszne, gdy zimny, dumny Chu Yu znęcał się nad nim. Czy teraz, gdy śmieje się słonecznie, chce zabić Xie Xi?
Chu Yu poczuł smutek, gdy zobaczył oczywisty strach i obrzydzenie bohatera. Pocieszał się myślą, że najbliższe dni będą wystarczająco długie, aby poprawić ich relacje. Z normalną zdystansowaną postawą Chu Yu chłodno powiedział:
- Mistrz wróci jutro na górę, zaprowadzę cię do wyjścia.
Xie Xi milczał, jego oczy wciąż były pełne nieufności.
Ach, ta giętka i delikatna skóra, ciemne oczy, tak słodkie i urocze, że mam ochotę go uszczypnąć!
Chu Yu po cichu pozbierał swoje złe ręce, rozejrzał się i zauważył winorośl, która została zmiażdżona przez ogon pytona. Zielona winorośl miała rodzaj owocu, który był ozdobiony kręgiem różowych kwiatów.
...Czekaj.
Czy to nie jest trujący owoc, który bohater ma zjeść? Dlaczego wszystkie są roztrzaskane?
Oryginalny bohater zjadł trujący owoc, który sprawił, że zdjął pieczęć na swoim ciele i wkroczył na ścieżkę swojego życia bezgranicznego geniuszu.
- Ten owoc, jadłeś go już?
Patrząc na dostojnego Chu Yu, Xie Xi dał się nabrać i potrząsnął głową.
Przedwczesna śmierć!
Pierwszy krok bohatera w życiu został przez niego zrujnowany!
Chu Yu prawie uklęknął.
On i ten pyton spowodowali wiele kłopotów. To była prawdopodobnie w 80% jego wina. Bohater miał zjeść trujący owoc, ale ich walka go zniszczyła.
Chu Yu biegał w tę i z powrotem, szukając wszędzie, aż w końcu znalazł kompletny owoc. Wybuchając łzami, które wytarł rękawami, odwrócił się z powrotem do Xie Xi.
- Zjedz to.
Oczy Xie Xi zrobiły się wielkie. Cofnął się o kilka kroków i potrząsnął głową.
Chu Yu spojrzał na niego z miłością.
- Jedz!
Xie Xi zadrżał ze strachu i chciał uciec. Spojrzał na Chu Yu, jakby był diabłem.
Chu Yu cierpliwie go kokietował.
- Zjedz ten owoc, jest nieszkodliwy i bardzo korzystny dla ciebie.
Zauważywszy, że chłopak wygląda jakby chciał się gdzieś schować, Chu Yu spojrzał na zabłocony owoc, pomyślał chwilę, po czym wyciągnął swój miecz Xun Sheng (寻笙).
Wargi Xie Xi zadrżały. Przez długi czas wpatrywał się w Chu Yu, pogodzony z losem. Czekał, aż miecz znajdzie jego serce.
Myślał, że Starszy Brat go nienawidzi, ale nie przypuszczał, że jego nienawiść jest wystarczająca, by chcieć go zabić.
Czekał długo, ale nie pojawił się ból. Zdziwiony Xie Xi otworzył oczy i zobaczył Chu Yu, który trzymał nieśmiertelny miecz wysokiej klasy... obierając nim.
Xie Xi zamknął oczy, policzył do trzech, po czym ponownie otworzył oczy.
Chu Yu zręcznie obierał owoc. Patrząc na nieprzerwaną długość skórki, westchnął, nieco rozczarowany.
- Miecz jest trochę za długi.
Nie lubił miecza za to, że był za długi do obierania owoców!
Twarz Xie Xi zesztywniała, gdy zobaczył, jak szczęśliwy jest Chu Yu. Zielony owoc został ponownie podniesiony do ust. Chu Yu powiedział, lekko:
- Obrałem dla ciebie skórkę. Odetnij ją i zjedz.
Wyraz twarzy Xie Xi stał się skomplikowany. Mózg Starszego Brata nie był dzisiaj normalny. Chłopiec wziął kęs i przełknął go.
W następnej chwili jego twarz zzieleniała, a następnie odkaszlnął krwią. Jego ciało zaczęło się trząść. Zanim zemdlał, jego ostatnią myślą było: Taka silna trucizna... Najstarszy brat naprawdę chciał, żeby umarł...
Chu Yu był oszołomiony, gdy Xie Xi upadła ciężko na ziemię. Usiadł na skrzyżowanych nogach i westchnął.
- Taka toksyczna trucizna. Nic dziwnego, że pieczęć musiała zostać usunięta. To był jedyny sposób, by pozwolić bohaterowi przeżyć.
Jego miecz był poplamiony trującym sokiem, więc starannie go wytarł.
Zrobiłem to dla ciebie, bohaterze, nie wolno ci mnie nienawidzić...
[Ding.] Dźwięk powiadomienia rozbrzmiał z Systemu. [Pojawił się nowy komentarz, czy chcesz go przeczytać ~.]
Chu Yu szybko skinął głową.
Przed nim znajdował się wirtualny interfejs z przyciskiem podglądu. Chu Yu nacisnął go i pojawił się ekran z komentarzami.
[Czytelnik 9304: Ty pie****na s*ko! Karmisz bohatera trucizną! Autorka za bardzo lubi Królewnę Śnieżkę! Rzuciłam to! -2]
007 System:
[Otrzymano negatywny komentarz ~ odjęto dwa punkty ~ aktualne punkty Gospodarza: 98 ~]
Chu Yu:
-…
Moje serce boli...
Chu Yu usiadł na krześle obok Xie Xi, trzymając miecz i pilnując nastolatka. Na obrzeżach dżungli znajduje się kilka niskopoziomowych demonicznych bestii. Są one równe tylko bestiom z etapu Kondensacji Qi i gdy tylko poczują duchową presję kultywującego z etapu Budowania Fundacji, nie będą szukać własnej śmierci.
Czekał przez długi czas i bardzo się nudził. Cera Xie Xi stopniowo wracała do swojej zwykłej rumianej barwy. Dziecko prawdopodobnie miało się już obudzić. Chu Yu podniósł go na ręce i wyszedł z dżungli.
*******
Chu Yu wszedł do dżungli z samego rana. Gdy nadeszło późne popołudnie, a on nie wrócił, na zewnątrz czekał uczeń z zieloną twarzą. Niektórzy myśleli o poproszeniu innego mistrza o pomoc, gdy bariera wejścia zafalowała jak woda i Chu Yu wyszedł.
Teraz, gdy uczniowie zobaczyli, że nic mu się nie stało, wszyscy odetchnęli z ulgą i ukłonili się przed nim. Odkrywając, że Chu Yu trzymał Xie Xi w objęciach, wszyscy byli przerażeni i zapytali:
- Najstarszy Bracie, dlaczego trzymasz tego śmiecia?
Chu Yu zastanawiał się.
- Czy ja mam mu się podporządkować?
Tłum po cichu pomyślał: ...Normalnie znalazłbyś linę, przywiązałbyś ją do jego kostki i pociągnąłbyś go za sobą...
Chu Yu zignorował ich różne reakcje i zaprowadził Xie Xi prosto do swojej rezydencji.
Jako najstarszy uczeń, Chu Yu miał swoje własne miejsce, niezależny dziedziniec, którego nie musiał dzielić z innymi ludźmi. Pozostali uczniowie podeszli do niego z postawą jakby merdając za nim małym ogonkiem. Jeden z nich westchnął ponownie i powiedział z wahaniem:
- Najstarszy bracie, pokój tego śmiecia jest po tamtej stronie...
Chu Yu z pewnością wiedział i skinął chłodno głową.
- Odejdź.- Zrobił pauzę, po czym udzielił reprymendy.- Przez cały dzień nie kultywowałeś, jak wytłumaczysz to jutro, gdy wróci mistrz?
Lu Qingan wyjechała trzy lata temu i od tamtej pory wszystkimi sprawami zajmował się Chu Yu, łącznie z codzienną kultywacją uczniów. Dzisiaj żaden z nich nie medytował, ponieważ wszyscy przykucnęli przed dżunglą, czekając na pojawienie się Chu Yu i Xie Xi. Teraz, gdy zostali upomniani, szybko się wycofali i rozproszyli.
Cóż, to mięso armatnie jest całkiem majestatyczne.
Umieszczając Xie Xi w bocznym pokoju, Chu Yu użył wspomnień swojego ciała, aby znaleźć zestaw czystych ubrań i położyć je na łóżku.
Po zjedzeniu trującego owocu, całe ciało Xie Xi było tak gorące, jakby się paliło. Jego krew buzowała z podniecenia. Miał wrażenie, że kajdany zniknęły. Obfita energia Qi okrążała jego górną i dolną część ciała, aż zniknął ostatni ślad dyskomfortu. Świadomość Xie Xi stopniowo powracała.
Otworzył oczy i zobaczył dach brązowego, drewnianego domu. Wpatrywał się w niego przez to, co wydawało się pół dnia¹, zamrugał, po czym mruknął:
- Ja jeszcze żyję...
Zdumiony odwrócił głowę i niemal ze strachu zwlókł się z łóżka.
Przy oknie stał wysoki, przystojny, wybitny młodzieniec w białym ubraniu, z mieczem zawieszonym u pasa. Ręce miał splecione za plecami i wyglądał arogancko i powściągliwie, jak nieśmiertelny, który stoi z dala od spraw doczesnych.
Chu Yu?!
- Obudziłeś się?- Chu Yu odwrócił się, jego ogniste oczy wpatrywały się chłodno w Xie Xi. Podczas gdy Xie Xi była w śpiączce, on myślał więcej o tym, co powinien zrobić w tej sytuacji.
Gdy zła macocha nagle zmieni swoje nastawienie, wszyscy pomyślą, że ma ona złe zamiary. Jeśli działa troskliwie do bohatera, chłopiec będzie po prostu bardziej czujny. Dlatego lepiej dla niego, aby pozostał w charakterze oryginalnego Chu Yu. Na razie zachowa postawę pełną przepychu i elegancji, z czasem powoli ją zmieniając.
Tak czy inaczej, na zakończenie z mięsem armatnim było jeszcze dziesięć lat. Dziesięć lat to dużo czasu, więc nie obawia się, że ich relacje nie poprawią się przez ten czas.
Patrząc na czujny wygląd Xie Xi, Chu Yu zadrwił:
- Dlaczego tu jestem? Gdyby nasz Mistrz nie wracał jutro, myślisz, że byłbym tutaj?
Xie Xi podniósł kołdrę na swoje ciało, jego cera była brzydka.
- Radzę być grzecznym i nie paplać niepotrzebnie o plotkach przed mistrzem.- Chu Yu naprawdę wczuwał się w rolę złego starszego brata. Jego twarz i ton były bardzo zimne.- Jestem najstarszym uczniem i synem rodziny Chu, urodzonym z pierwszej żony. Nawet jeśli powiesz coś do mistrza, on nic mi nie zrobi. Zamiast tego, jak tylko mistrz odejdzie ponownie...
Uśmiechał się paskudnie, podczas gdy w środku płakał krwawymi łzami.
...i usłyszał jak System przypomina mu o odjęciu punktów.
Nie trzeba dodawać, że to właśnie jego nikczemne zachowanie musi drażnić czytelników.
Jego serce boli...
1. Nie dosłownie pół dnia, to oznacza po prostu długi czas.
← POPRZEDNI | SPIS TREŚCI | NASTĘPNY →
Komentarze
Prześlij komentarz